Młodzi czasami nie mogą pojąć, jak ich przodkowie radzili sobie bez samolotów, komputerów i telewizji — uważanych dziś powszechnie za coś normalnego, a w bogatych krajach wręcz za coś niezbędnego. Zastanówmy się na przykład nad tym, jak nasze życie zmienił samochód.
Został wynaleziony pod koniec XIX stulecia, ale w tygodniku Time zauważono ostatnio: „Samochód jest wynalazkiem, który stał się symbolem całego XX wieku — od początku do końca”. W roku 1975 oszacowano, że gdyby samochody nagle zniknęły, co dziesiąty zatrudniony Europejczyk straciłby pracę. Oprócz zrozumiałego upadku przemysłu samochodowego doszłoby też do zamknięcia banków, centrów handlowych, przydrożnych barów i innych zakładów zależnych od klientów podróżujących samochodami. Gdyby rolnicy nie mieli jak dostarczać swych towarów na rynek, dostawy żywności zostałyby wstrzymane. Mieszkańcy przedmieść nie mogliby dojechać do pracy. Sieć autostrad pokrywająca ziemię popadłaby w ruinę. Aby przyśpieszyć produkcję samochodów i obniżyć jej koszty, na początku bieżącego stulecia wprowadzono taśmy montażowe, teraz powszechnie stosowane w przemyśle.